W III Rzeczypospolitej Sejm stanowi pierwszą izbę parlamentu, składa się z 460 posłów i 100 senatorów.
Liczba urzędników państwowych: ok. 470 000 z samorządowymi ok. 800 000.
Aktualnie w sejmie ilość posłów: PO (207) PiS (156) RP (40) PSL (28) SLD (27) MN (1)


dług publiczny Polski
 PLN



Rozmowy Okrągłego Stołu – rozmowy prowadzone w pierwszej połowie 1989 roku przez przedstawicieli władz PRL, opozycji solidarnościowej i Kościoła, w wyniku których rozpoczęła się transformacja ustrojowa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

O znaczeniu Okrągłego Stołu świadczy fakt, że w jego obradach oraz w roboczych podzespołach uczestniczyli:
* pierwsi trzej prezydenci III RP (Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński),
* pięciu późniejszych premierów (Czesław Kiszczak, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Miller, Jan Olszewski, Jarosław Kaczyński),
* czterech późniejszych wicepremierów,
* sześciu późniejszych marszałków i wicemarszałków Sejmu i Senatu,
* ponad 75 późniejszych ministrów i wiceministrów,
* ok. 100 późniejszych parlamentarzystów,
 kilku późniejszych prezesów Sądu Najwyższego,Trybunałów,redaktorów naczelnych gazet


Po kilkudziesięciu latach są oficjalne dowody, że Lech Wałęsą był tajnym współpracownikiem służb specjalnych.
"Zostało to nagrane, a taśmę ma Borusewicz" - powiedział w "Magazynie 24 Godziny" Wyszkowski.  


Uczestnik okrągłego stołu, po 20 latach wyjaśnia sens, z programu na żywo!





Maoizm: mam trzy krowy; rząd zabiera wszystkie, zabija i mięso dzieli po równo.
Komunizm: mam trzy krowy; rząd zabiera je do kołchozu, gdzie zdychają.
Narodowy socjalizm: mam trzy krowy; rząd zabiera dwie i zamienia je na armaty.
Faszyzm: mam trzy krowy; rząd ustanawia cenę maksymalną na mleko, a krowy każe zakolczykować, bym ich nielegalnie nie zjadł.
Socjalizm: mam trzy krowy; rząd odbiera mi pod przymusem mleko, które potem mogę kupić w państwowym sklepie na kartki.
Socjaldemokracja: mam trzy krowy; rząd skupuje ode mnie mleko i rozdaje za darmo w szkołach, gdzie dzieci wylewają je do zlewu.
Państwo opiekuńcze: mam trzy krowy; muszę sprzedać jedną, by starczyło na badania weterynaryjne i podatki od dwóch pozostałych.
Eurosocjalizm: mam trzy krowy; rząd każe mi zabić jedną, bo krów jest za dużo – i drugą, bo krowa sąsiada jest chora na pryszczycę.
Kapitalizm: mam trzy krowy; sprzedaję jedną i kupuję byka!


 

Argumenty.xaa.pl




argumenty.dl.pl
Chinska rewolucja kapitalistyczna 2009 Xiaoping Film przedstawia historię Deng Xiaopinga, który związał życie z chińską partią komunistyczną. W czasie rządów Mao Tse Tunga został dowódcą armii i sekretarzem Komitetu Centralnego. W przeciwieństwie do Mao uważał jednak, że od postępowania zgodnie z ideologią ważniejsze jest dążenie do wzrostu gospodarczego. W ówczesnych Chinach brzmiało to jak herezja. Deng Xiaoping trzykrotnie został usunięty ze stanowiska i poniżony. Po śmierci Mao i odsunięciu jego zwolenników od władzy ogłosił epokę reform. National Geographic - Podróż na kraniec wszechświata Największą metropolią na świecie jest Chongqing. Mające powierzchnię równą terytorium Austrii miasto-potwór leży w środkowych Chinach. Decyzję o budowie metropolii podjęto przed dziesięcioma laty. Wtedy rząd postanowił zurbanizować środkowe Chiny. Wybrano miejsce blisko największej hydroelektrowni na świecie. Obecnie miasto ma: osiem linii kolejowych, 900 kilometrów dróg, imponujące wieżowce, wielkie centra handlowe i ogromne lotnisko. Na budowę gospodarczej stolicy Chin przeznaczono dwieście miliardów dolarów. To nie Bombaj, Kalkuta, Stambuł czy Moskwa, nie Buenos Aires, nawet nie Szanghaj. Największą metropolią naszego globu jest Chongqing. Rozparte na powierzchni równej terytorium Austrii miasto-potwór leży, jakże by inaczej, w środkowych Chinach. Nie ma starego centrum. Nie zostało z niego dosłownie nic! Francuscy architekci ze słynnym Martinem Robinem - twórcą parlamentu europejskiego w Strasburgu na czele - zgłaszając swój projekt obiecali zleceniodawcom zachowanie historycznych budowli. Co panowie bredzą? - usłyszeli w odpowiedzi. Żadnych staroci! Chińczycy bez wahania zrównali z ziemią dawną zabudowę, przy okazji zlikwidowali wzgórze i przeznaczyli powierzchnię 35 milionów metrów kwadratowych na operę, centrum nauki i kilka tysięcy mieszkań. Będą już wkrótce gotowe. Wprost trudno uwierzyć, że decyzję o budowie metropolii podjęto przed zaledwie dziesięcioma laty! Wtedy właśnie chiński rząd, aby podtrzymać fantastyczny 10-procentowy wzrost gospodarczy, postanowił "podbić zachód", czyli zurbanizować środkowe Chiny. Na stolicę regionu wybrano Chongqing. Tu właśnie tonie Jialing Jiang łączą się z wodami Jangcy kręcąc turbinami największej hydroelektrowni świata - tamy Trzech Przełomów. Jak zaplanowano, tak zrobiono. W ciągu dekady miasto przebyło tygrysim skokiem drogę, jakiej pokonanie zajęło innym metropoliom stulecia. Teraz szczyci się ośmioma mostami, ośmioma liniami kolejowymi, 900 kilometrami dróg, imponującymi wieżowcami, wielkimi centrami handlowymi, licznymi osiedlami mieszkaniowymi dla ściągających z całego kraju pracowników - prawie pół miliona ludzi rocznie! - i ogromnym lotniskiem. Dwieście miliardów dolarów, które przeznaczono na budowę gospodarczej stolicy Chin, nie poszło na marne. Francuscy filmowcy, choć zafascynowani ogromem robót i tempem zmian, nie są wolni od wątpliwości. Dziwi ich i szokuje radykalizm gospodarzy, którzy bez wahania zniszczyli historyczną tkankę miasta. Smuci los rzesz przesiedleńców ze zrównanych z ziemią starych dzielnic. Niepokoi przyszłość przedsięwzięcia. W 2015 roku wzrost gospodarczy Chin winien nadal wynosić 10%. Spadek o choćby jeden punkt procentowy spowoduje likwidację 300 tysięcy miejsc pracy. A to grozi zamieszkami na skalę godną największego miasta świata. Dokumentalny - List z Polski Film holenderskiej telewizji publicznej, wyreżyserowany przez Mariusza Pilisa - wieloletniego korespondenta wojennego, relacjonującego m.in konflikty w Czeczenii, Iraku i Afganistanie. W filmie występują m.in Władimir Bukowski - dysydent, wieloletni więzień polityczny ZSRR, i były Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Zakazany, ukrywany 27 lat film.Jak "Bolek" Wałęsa zniszczył Solidarność Film dokumentalny ukrywany 27 lat pokazujący jak Wałęsa manipulował, aby nie dopuścić do strajku i zniszczyć Solidarność. Sowiecka Historia lektor Film dokumentalny łotewskiego reżysera o zbrodniach Związku Radzieckiego. Prace nad filmem trwały ponad 10 lat. W filmie wykorzystano archiwalne materiały filmowe dokumentujące zbrodnie komunizmu, a także fragmenty wywiadów z pozostałymi przy życiu ofiarami zbrodni, historykami oraz członkami Parlamentu Europejskiego. Bezpieka Pretorianie Komunizmu Bezpieka, gdy odeszła w niesławie po niemal półwieczu swych brutalnych rządów, pozostawiła po sobie dzieło na miarę faraonów. Choć papierowe, imponuje godną piramid wielkością. Składa się na nie, jak mówi dyrektor archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Bernadetta Gronek, ponad osiemdziesiąt kilometrów bieżących akt wytworzonych przez organa bezpieczeństwa. Tylko w Warszawie, w trzech magazynach zgromadzono z górą dwadzieścia kilometrów dokumentów, pozostałe stoją na półkach oddziałów IPN-u ulokowanych przy siedzibach sądów apelacyjnych. Miną lata, nim historycy zdołają dotrzeć do każdej z teczek Ale już dziś można odtworzyć na podstawie zachowanych źródeł dzieje ubeckiego imperium. Rozpoczęły się wkrótce po przekroczeniu Bugu przez armię sowiecką. 22 lipca 1944 roku moskiewskie radio ogłosiło manifest PKWN skierowany do narodu, rzekomo zredagowany i wydrukowany w odbitym Niemcom Chełmie Lubelskim. Komitet powołał do życia dwanaście resortów, w tym resort Bezpieczeństwa Publicznego. Organizacją wojewódzkich, powiatowych i miejskich placówek bezpieki zajęło się dwustu funkcjonariuszy przeszkolonych na trzymiesięcznym kursie NKWD w Kujbyszewie. Ich najwyższym przełożonym był generał Iwan Sierow. Dopiero w 1946 roku Rosjanie przekazali nadzór nad dziesiątkami tysięcy pracowników MO, KBW i służby więziennej rodzimemu Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego. Jego głównym zadaniem była likwidacja niepodległościowego podziemia. Zadanie zostało wykonane. W latach najsilniejszego terroru, do 56 roku, inwigilacja i represje dotknęły około sześciu milionów obywateli. Trzysta tysięcy ludzi trafiło do więzień i obozów pracy, skazano na śmierć co najmniej osiem tysięcy osób. Wyroki wykonano na czterech i pół tysiącu skazanych. Ale więźniowie marli i bez orzeczenia kary głównej. Z powodu chorób, wycieńczenia i bestialstwa zachęcanych przez nadzór więzienny pospolitych kryminalistów, w zakładach karnych zmarło około dwudziestu pięciu tysięcy więźniów. Odwilż 1956 roku nie trwała długo. Struktury Urzędu Bezpieczeństwa, włączone do MSW, podjęły na nowo bezpardonową walkę z niepokornymi. "Jeśli, towarzysze, wy nam w tym względzie pomożecie, to ja wam obiecuję jeszcze raz, że my, z naszej strony zrobimy wszystko, żeby tak się stało" - obiecał zebranym Edward Gierek. - "Pomożecie?" - "Pomożemy!" - zawołali zgromadzeni robotnicy. Dekadę później to właśnie oni zainicjowali destrukcję systemu. Polska gierkowska różniła się od gomułkowskiej. Władza nie strzelała do protestujących. Organizowała im "ścieżki zdrowia" i zwalniała masowo z pracy. Za represjonowanymi ujęli się działacze Komitetu Obrony Robotników, Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacji Polski Niepodległej, Ruchu Młodej Polski. Powstał drugi, niezależny od oficjalnego, obieg informacji kruszący monopol cenzury. Ale władza kontratakowała. Wprowadziła do środowisk niepodległościowych swą agenturę, posługiwała się plotkami i pomówieniami, szukała "haków" na działaczy demokratycznej opozycji. Gdy i to nie pomagało, sięgnęła do rozwiązań siłowych. Choć karzącą dłoń okryła miękką rękawiczką, chowała pod nią kastet. 7 maja 1977 roku przy ulicy Szewskiej w Krakowie znaleziono zwłoki studenta Stanisława Pyjasa, sympatyka KOR-u. Do dziś nie wiadomo, czy zgon młodego człowieka był wynikiem czyjejś nadgorliwości, "wypadkiem przy pracy", czy celowym działaniem. Sieć tajnej agentury oplotła środowiska niepodległościowe i Kościół. Te same metody organy bezpieczeństwa stosowały po upadku Gierka i powstaniu Solidarności. Operacje "Sejmik" i "Debata" miały zdezorientować, skłócić i podzielić działaczy Niezależnych Związków Zawodowych, dostarczyć Lechowi Wałęsie za pośrednictwem tajnych współpracowników bezpieki informacji o przygotowywanym spisku, doprowadzić do izolacji i marginalizacji solidarnościowej "ekstremy" - Rulewskiego, Gwiazdy, Kuronia. Czyżby bezpieka uznała, że z innymi można się "dogadać"? Nie udało się. Władze sięgnęły po ostateczne, siłowe rozwiązanie. Podczas stanu wojennego aparat bezpieczeństwa znowu przeżywał swoje wielkie dni. Armia funkcjonariuszy tropiła, prowokowała i umieszczała w strukturach niepodległościowych tabuny tajnych współpracowników. Tylko w 1982 roku tak zwane "Biuro W" skontrolowało 82 miliony listów, 3 miliony przesyłek i 10 milionów faxów, konfiskując około miliona przesyłek. Ale te działania nie zdławiły aspiracji ruchu niepodległościowego. Tylko odroczyły śmierć systemu. Ostatnie sekwencje drugiego odcinka dwuczęściowego filmu zrealizowanego przy współpracy Instytutu Pamięci Narodowej ukazują płonące akta. Bezpieka usiłowała ukryć swe sekrety. Nadaremnie. W zasobach IPN-u przetrwało ponad osiemdziesiąt kilometrów teczek! Z czasem badacze dotrą do każdej z nich Alina Czerniakowska należy do grona najbardziej znanych reżyserów-dokumentalistów, zajmujących się najnowszą historią Polski. Każde słowo jest ważne i każdy kadr ma swój sens. Jej filmy znane są z ostrego spojrzenia i ujęcia tematów. Autorka nie kryje swego zaangażowania i swych wyrazistych poglądów. Temperatura akcji i wypowiedzi jest zwykle wysoka i emocjonalna. Odkryć prawdę pod tym względem zaskoczy widza. Film jest spokojny i wyciszony, co oczywiście przy podjęciu kwestii tak fundamentalnej, jak globalne rozliczenie ze zbrodniami PRL, jest jego niewątpliwą zaletą. Obraz ma trzech kompetentnych narratorów - premiera Jana Olszewskiego, niezależnego badacza Leszka Żebrowskiego i Piotra Gontarczyka z IPN. Także oni, szczególnie dwaj ostatni, znani z polemicznych temperamentów, poddają się koncepcji Autorki i w miejsce polemik i połajanek, relacjonują fakty. Taką metodę uważam za osiągnięcie filmu, bowiem jest po pierwsze dzięki temu wiarygodny, ale po drugie dopuszcza możliwości polemiki. Chciałbym usłyszeć spokojny komentarz Michnika czy Lisa do tej produkcji. Dałoby to nową, właściwszą płaszczyznę dyskusji publicznej, którą z zadaniem fundamentalnych pytań kiedyś obowiązana do tego telewizja publiczna przeprowadzić musi. A Czerniakowska te pytania formułuje i przypomina. Pytania o „okrągły stół", o uwłaszczenie nomenklatury, zacieranie śladów i niszczenie akt, o lustrację i powody sporu wokół niej. To kwestie zasadnicze, dla kondycji moralnej współczesnej i przyszłej Polski i nie wolno ich nie stawiać, bowiem jest to rodzaj współdziałania w procesie niezauważalnej często kastracji świadomości społecznej. Trafne jest przesłanie filmu odwołujące się do wypowiedzi Jana Pawła II na temat prawdy i jej oczyszczającej roli. Znakomicie jest też poprowadzona myśl, spójna od początku do końca, współgrająca z trafnie dobranymi zdjęciami i filmami archiwalnymi. Zgadzając się z mottem filmu i jego wymową, bardzo chciałbym ujrzeć go na ekranie TV, która jednak z pewnością przyjaciół sobie nim nie przysporzy. Jeśli jednak jej sternicy pamiętają, że Amicus Plato ..., podejmując decyzję o emisji udowodnią, że TVP jest wciąż niezależna i wciąż powyżej manipulacji i politycznych gier, stawia tak wbrew pozorom łatwo definiowalne pojęcie misji.Korea Północna - Kraj Cichej Śmierci zobacz jak odwołuje się polski, niekomunistyczny rząd Olszewskiego poprzez swoisty zamach stanu. Zobacz twarze zdrajców i agentów jak Wałęsa, Mazowiecki, Niesiołowski, Kuroń, Pawlak, Tusk, Wachowski, Michnik, Geremek, Kwaśniewski, Tomasz Lis (tak, tak!) i inni polskojęzyczni, ale niekoniecznie pochodzenia polskiego. Wyżej wymienieni panowie zareagowali tak, gdy Janusz Korwin-Mikke i Antoni Macierewicz (chwała im!) chcieli oczyścić Polskę z agentów poprzez lustrację. Komentarz po latach - premier Jan Olszewski, poseł Antoni Macierewicz i red. Jacek Kurski. Nocna zmiana odkryć prawdę Krzysztof Kieślowski trzy kolory dekalog trylogia, Michalkiewicz Korwin-Mikke Wolniewicz Ziemkiewicz Rybiński Szeremietiew reszczyński nowy ekran polityka droga do guantanamo